POLITYKA

środa, 17 lipca 2019

Polityka - nr 45 (2477) z dnia 2004-11-06; s. 64

Kultura / Afisz / Na ekranie

Upadek

++

O „Upadku” pisał obszernie Adam Krzemiński (POLITYKA 42), zastanawiając się przede wszystkim, co ten film mówi o świadomości historycznej Niemców. Teraz, kiedy „Upadek” wchodzi na polskie ekrany (w umiarkowanej liczbie 30 kopii), warto zastanowić się, jaki to film? Pod względem warsztatowym jest to prawdziwy majstersztyk, nic zatem dziwnego, że zachodni sąsiedzi zgłosili dzieło Olivera Hirschbiegela do Oscara. Reżyser pokazując ostatnie 12 dni z życia Hitlera zachowuje jedność czasu, miejsca i akcji. Wojna, poza nielicznymi scenami z ulic Berlina, toczy się poza kadrem, tymczasem w bunkrze rozgrywa się wręcz antyczny dramat. Hitler i jego kamaryla mając już poczucie tragicznego finału postanawiają (z nielicznymi wyjątkami) wyjść na spotkanie z przeznaczeniem z podniesionym czołem. Zwłaszcza generałowie, którzy grają bohaterów ostatniej akcji z brawurą Arnolda Schwarzeneggera. Goebbelsowa mordująca swe dzieci przypomina Medeę z dramatu Eurypidesa. Sam führer też pokazany jest tu inaczej niż w dotychczasowych filmach, od „Dyktatora” Chaplina poczynając. Zanim pojawi się po raz pierwszy w kadrze, ...

+++ świetne
++ dobre
+ średnie
– złe