POLITYKA

Piątek, 23 sierpnia 2019

Polityka - nr 11 (2495) z dnia 2005-03-19; s. 60-62

Kultura / Więcej niż teatr

Aneta KyziołJanusz Wróblewski

Urodzeni ósmego dnia tygodnia

O Janie A.P. Kaczmarku wiele osób dowiedziało się dopiero niedawno, kiedy z rąk Johna Travolty odbierał Oscara za muzykę do filmu „Marzyciel”. Przez lata był związany z legendarnym poznańskim Teatrem Ósmego Dnia. Co zostało z tej legendy?

Koledzy Kaczmarka z Ósemek nie dziwią się, że zrobił hollywoodzką karierę: zawsze miał dużą siłę przebicia i talent do perswazji. Dbał o swoje interesy i był zdeterminowany, by osiągnąć cel, co nie zawsze im się podobało: – My wyznawaliśmy postawę szeroko rozumianego altruizmu. Niespecjalnie tolerowaliśmy autokreację – wspomina Ewa Wójciak, która do Ósemek przyszła w 1970 r., sześć lat przed Kaczmarkiem.

Założony w 1964 r. przez Tomasza Szymańskiego Studencki Teatr Poezji Ósmego Dnia tworzyli studenci poznańskiej polonistyki, wśród nich Stanisław Barańczak, kierownik literacki teatru, i Lech Raczak, aktor, później szef zespołu. Nazwę pożyczyli od Gałczyńskiego: „Siódmego dnia Pan Bóg odpoczywał, a ósmego stworzył teatr”. Z początku Ósemki były teatrem montaży poetyckich, wkrótce jednak zupełnie zmieniły oblicze, stając się jednym z czołowych teatrów politycznych, legendą ruchu studenckiego lat 70.

Na tę metamorfozę wpływ miały trzy wydarzenia. Po pierwsze, do zespołu dołączył „zarażony Grotowskim&...