POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 20 (3059) z dnia 2016-05-11; s. 87

Kultura / Kawiarnia Literacka

Jacek Dehnel

Urwani z kotwicy

Cmentarz wojenny w Przysłupie na Magurze Małastowskiej nosi numer 58 i stanowi raptem jeden z kilkuset cmentarzy w zachodniej Galicji, gdzie złożono ciała żołnierzy poległych w Wielkiej Wojnie; ten program projektowy autorstwa wybitnych niekiedy twórców, imponujący jako dzieło spójne i szeroko zakrojone – choć rozproszone po całym regionie – jest jednym z kulturalnych skarbów Beskidów, przez lata zresztą zaniedbywanym. Na szczęście od trzech dekad działa Stowarzyszenie Magurycz, gromadzące profesjonalnych konserwatorów i kamieniarzy, które od 30 lat ratuje cmentarze, nie tylko zresztą wojenne, na Łemkowszczyźnie i Bojkowszczyźnie. W Przysłupie niedawno z kupy gruzu zrekonstruowało zaprojektowaną przez Dušana Jurkoviča kamienną piramidę, stanowiącą podstawę dla wysokiego, drewnianego krzyża. Nie wiedziałem (jak zapewne większość Państwa), że to miejsce istnieje, dopóki nie przeczytałem niedawno, że odnowiony cmentarz został zdewastowany przez grupę jakichś półgłówków, którzy na krzyżach i piramidzie nabazgrali wulgarne napisy, pentagram, swastykę oraz – dwukrotnie – kotwicę Polski Walczącej. W tym raz w koronie, jaką kibole wieńczą nazwy klubów sportowych.

Nic nowego. ...

Jacek Dehnel – pisarz (m.in. powieści „Saturn”, „Lala”, „Matka Makryna”), poeta, tłumacz (Larkin, Verdins) i malarz. Zajmuje się zbieractwem i łowiectwem (gratów), prowadzi blog poświęcony międzywojennemu tabloidowi kryminalnemu „Tajny Detektyw”, nie prowadzi samochodu. Decyzją Rady Języka Polskiego został Młodym Ambasadorem Polszczyzny. Właśnie ukazała się jego nowa powieść „Krivoklat”.