POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 45 (2932) z dnia 2013-11-06; s. 38-39

Kraj / Debata

Piotr Pytlakowski

Ustawka

Polityka zaprosiła do rozmowy kibiców i działaczy piłkarskich, w tym Ruchu, Legii, Arki, prawników, socjologów, policjantów i ministra spraw wewnętrznych. Chcieliśmy ustalić, jaki mamy problem z kibicami, przepisami, klubami. A może ze wszystkim. I dlaczego?

Otwierając debatę, redaktor naczelny POLITYKI Jerzy Baczyński powiedział, że zorganizowaliśmy to spotkanie, taką ustawkę z kibicami, bo napięcia na linii kibice–reszta świata wynikają w jakiejś mierze z nieporozumień, niedomówień, streotypów. A wtedy, jak wiadomo, najlepiej się spotkać i – w przypadku tej ustawki – porozmawiać.

Nie wszyscy chcieli. Minister Bartłomiej Sienkiewicz odmówił udziału w debacie. Jego rzecznik Paweł Majcher przypomniał, że ministerstwo już w sierpniu 2013 r. proponowało Ogólnopolskiemu Związkowi Stowarzyszeń Kibiców spotkanie. „Zaproszenie pozostało bez odzewu, dlatego dopóki rozmowy się nie rozpoczną, nasz udział w debacie uznajemy za bezcelowy” – napisał rzecznik. Sygnał zabrzmiał jasno: rozmowy tak, ale na naszych warunkach. Wypowiedzi Sienkiewicza pod adresem kibiców brzmią twardo. Przypominają hasło ministra wygłoszone w Białymstoku: „Idziemy po was!”. To będzie raczej długi marsz, a powody próbowaliśmy uściślić właśnie podczas rozmów.

Religijne uniesienie

Według Dominika Antonowicza, doktora socjologii z UMK w Toruniu, wspólnota kibiców przypomina religijną, bo tę grupę łączą ...