POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 5 (2994) z dnia 2015-01-28; s. 89

Tym

Stanisław Tym

Uwertura

Duda na prezydenta, Duda na premiera. Albo odwrotnie. Ten, co na premiera, to na prezydenta, a tamten na premiera. Obaj są znani, działają na różnych polach, więc będą się doskonale uzupełniać. Jeden Duda może np. organizować strajki, a drugi je wyciszać. Ktoś powie, że premier nie może organizować strajków? A dlaczego niby? Jeśli to poprawi stan polskiej gospodarki, to nawet powinien. Nie trzymajmy się zaśniedziałych ram konwenansu politycznego. Prezydent wygasi, co premier rozpali i odwrotnie. Dynamika jest ważna, a nie ciepła woda w kranie. Zresztą zbieżność nazwisk na tych stanowiskach nie jest nam obca. Do dziś na różnych ulicznych paradach słychać opinie, że było genialnie.

Jeden z Dudów (nie ten dziarski, ale ten pergaminowy) powiedział nawet, że będzie się na tej genialności wzorował. Na razie się uczy. Idzie mu pod górkę. O ewentualnym wysłaniu polskich żołnierzy na Ukrainę kandydat na prezydenta wypowiedział się tak nieskładnie, że tylko Ewa Kopacz go zrozumiała. Ale – jak się okazało – błędnie. Duda złoż...