POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 23 (2301) z dnia 2001-06-09; s. 16

Wydarzenia

Urszula Szyperska

W jednym stali domu

Małe uwłaszczenie kończy się wielkim rozczarowaniem

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 29 maja przekreślił nadzieje spółdzielców, że staną się właścicielami mieszkań lokatorskich za 3 proc. ich rynkowej ceny. Bez tego przywileju za prawo własności trzeba będzie zapłacić znacznie więcej niż poprzednio za własnościowe prawo do mieszkania. Czasem kilkakrotnie więcej. Co stanowi zaskakujący finał zapowiedzianego uwłaszczenia spółdzielców za niewielkie pieniądze.

Grupa posłów SLD i rzecznik praw obywatelskich zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego siedem przepisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (uchwalonej 15 grudnia 2000 r.), ale Trybunał uznał za niezgodne z konstytucją tylko dwa. Przede wszystkim przepis (art. 46 ust. 1), że spółdzielca posiadający mieszkanie lokatorskie zapłaci za przeniesienie na niego prawa własności nie więcej niż 3 proc. rynkowej ceny tego mieszkania. Według Trybunału narzucenie takiej odpłatności stanowi arbitralną, zbyt głęboką i nieuzasadnioną ingerencję w spółdzielczą własność, która jest prywatną własnością członków spółdzielni.

Za drastyczne ograniczenie prawa własności Trybunał uznał także narzucenie takiej samej trzyprocentowej odpłatności przy sprzedaży artystom wynajmowanych przez nich pracowni. Art. 47 ustawy o spółdzielniach przyznał takie uprawnienie twórcom, którzy nie ponieśli żadnych wydatków na budowę pracowni, zapowiadał więc obdarowanie ich kosztem spółdzielców. Również ta forma uwłaszczenia (przez wywłaszczenie spółdzielni) jest według Trybunału niezgodna z konstytucją. Orzeczenie jest ostateczne, tylko te dwa przepisy przestaną obowiązywać po opublikowaniu wyroku w&...