POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 2 (3143) z dnia 2018-01-10; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Joanna Solska

W kamasze?

PiS nie zainteresował się ofertą opozycji. Nie chce wspólnie rozważać, skąd wziąć dodatkowe pieniądze na publiczną służbę zdrowia. Ma większość w parlamencie, teoretycznie z nikim liczyć się nie musi.

Pieniądze są potrzebne nie dlatego, że żądają ich protestujący rezydenci. Oni tylko zdają się patrzeć dalej niż rządzący. W Polsce jest dramatycznie mało lekarzy, bo już co czwarty woli leczyć za granicą: skuteczniej i za wyższą płacę. Jednocześnie nasze społeczeństwo szybko się starzeje, a Polacy chcą być leczeni nie gorzej niż obywatele innych krajów Unii. Tych problemów nie rozwiąże się nie tylko bez nowego programu wspomagania rodzin i dużo wyższych nakładów na zdrowie, ale także bez lepszej organizacji publicznego lecznictwa. A nasza jest fatalna. Ten kryzys narasta od lat klajstrowany coraz dłuższą pracą lekarzy. Potrzebne są zmiany. I to radykalne.

Zamiast tego minister zdrowia oczekuje, że lekarze po prostu ponownie zgodzą się na pracę dłuższą niż 48 godzin w tygodniu i – na razie – ...