POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 6 (2944) z dnia 2014-02-05; s. 12-14

Temat tygodnia

Joanna Solska

W kolejce po życie

Część onkologów uważa, że kolejki do leczenia raka znikną wraz ze zniesieniem limitów finansowych ograniczających liczbę świadczeń medycznych. Inni są przekonani, że po ich zniesieniu będzie jeszcze gorzej. Bo na dodatkowych pieniądzach rozrosną się patologiczne części systemu.

Rocznie diagnozuje się około 140–160 tys. nowych zachorowań na nowotwory. 100 tys. chorych umiera. W Polsce rak zbiera większe żniwo niż w starych krajach Unii, mimo że w ciągu ostatnich siedmiu lat pula środków na leczenie onkologiczne wzrosła trzykrotnie. Leczenie raka pochłania około 8 mld zł rocznie. Wydajemy coraz więcej, ale kolejki pacjentów się wydłużyły. Bywa, że od momentu diagnozy do rozpoczęcia kuracji mija nawet rok. Nie wszyscy zdążą zacząć się leczyć. Premier nakazał więc ministrowi zdrowia przygotować do marca program naprawczy. Mnożą się podpowiedzi.

Za zniesieniem limitów w onkologii stanowczo opowiada się prof. Jacek Jassem, szef Polskiego Towarzystwa Onkologicznego. Uważa, że to wcale nie musi pociągnąć za sobą większych nakładów finansowych, liczba chorych jest przecież przewidywalna. Wtóruje mu Krzysztof Bukiel, prezes Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. – Ograniczanie dostępu do leczenia onkologicznego to barbarzyństwo – uważa. Łatwo się z tym zgodzić. Ale Zbigniew Pawłowicz, szef Centrum Onkologii w Bydgoszczy i jednocześnie prezes Rady Dyrektorów 16 największych w kraju ...