POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 2 (2) z dnia 2014-03-19; Niezbędnik Inteligenta. Co mamy w genach; s. 80-83

Genetyka przyszłości

Jacek Kubiak

W koronie klonów

Pierwsze ludzkie zarodki sklonowano w 2013 r. Od czasu powołania do życia owcy Dolly to kolejny przełom w tej dziedzinie badań. Bać się wizji klonowania ludzi czy się cieszyć?

W maju 2013 r. grupa amerykańskich embriologów kierowana przez Szukrata Mitalipova opublikowała w czasopiśmie „Cell” wyniki badań pokazujące, że klonowanie ludzkich zarodków nie jest bardzo trudne. Była to kluczowa informacja, gdyż poprzednie doniesienia sugerowały, że ludzkie zarodki są szczególnie trudnymi obiektami pod tym względem. Powód tych przypuszczeń? Wiele doniesień na temat uzyskiwania ludzkich klonów w stadium zarodków lub komórek macierzystych w przeszłości okazywało się naukowymi fałszerstwami. Skoro uciekano się do oszustw, to wniosek, że może nie da się tego wcale zrobić, nasuwał się sam.

Od żab do człowieka

W historii klonowania zwierząt tego typu konkluzje pojawiały się nader często. I niestety równie często opóźniały postęp badań. Naukowa przygoda z klonowaniem zaczęła się w połowie XX w. Wówczas to Robert Briggs i Thomas King sklonowali pierwsze zwierzę – żabę o nazwie Rana pipiens. Dokonali tego poprzez tzw. transfer jąder komórkowych, czyli wprowadzając jądro obcej komórki żaby do komó...