POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 5 (5) z dnia 2016-05-11; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 22. Dusza i ciało; s. 82-83

Słabości i choroby

Ryszarda Socha

W snach ciągle chodzę

Jak się żyje w niepełnosprawnym ciele

Mojej rodzinie lekarze na dzień dobry przedstawili scenariusz najczarniejszy z możliwych: będę leżeć i wymagać opieki przez 24 godziny na dobę. Mnie, jak wypytywałam, czy wstanę, odpowiadali wymijająco: no, musisz się zaadaptować do wózka, mieszkanie na razie przystosować... Pierwsze dwa lata to była walka, jeżdżenie od szpitala do szpitala, żeby ćwiczyć, żeby rehabilitować, bo może jest szansa. A później, jak już człowiek się pogodził, że dla nóg jej nie ma, próbował się odnaleźć w warunkach domowych.

Z mężem znaliśmy się 3 lata przed ślubem, ale małżeństwem byliśmy krótko. Jego ta sytuacja przerosła. Nie obwiniam go za to. Rodziny takich osób jak ja nie mają wsparcia. Żadnego psychologa, żadnego lekarza. Dostali mnie z wizją leżenia i wiecznego zakładania pampersa. Nie mam pretensji, że mąż temu nie podołał. Chodzi mi tylko o sposób, w jaki się ze mną rozstawał. Najpierw uciekł w pracę. Do dziecka, do mnie i opieki nad domem miał mamę, która do nas przyjechała. A ...

Magda Biegańska tańczyła od ósmego roku życia. W grudniu 2005 r. była studentką III roku Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku. Gdy jechała obwodnicą Trójmiasta, w jej samochodzie zgasł silnik. Uderzyło w nią rozpędzone auto. Skutek: uszkodzony rdzeń kręgowy, paraliż. Miała 24 lata. Była tuż po ślubie, miała małe dziecko.