POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 50 (2837) z dnia 2011-12-07; s. 64-67

Historia

Ewa Winnicka

W stanie codziennym

Najpierw niedowierzanie, potem przerażenie, w końcu kombinowanie. Tak wyglądało życie Polaka szaraka po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r.

Jest 12 grudnia 1981 r., godz. 23.40. Niepokój obywatela wywołują nieoczekiwanie Bożena Walter i Tomasz Hopfer, prowadzący popularne Studio 2 w programie II TVP. Informują oni nagle, że program będzie przerwany z przyczyn technicznych i znikają z wizji. W tym czasie żołnierze 10 Batalionu 6 Pomorskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej, zwani czerwonymi beretami, rozbiegają się po budynku przy ul. Woronicza. Symultanicznie odbywa się desant na siedzibę Polskiego Radia i Pałac Kultury i Nauki, w którym znajdują się urządzenia emisyjne. Wojsko zajmuje częstotliwość Programu I radia i telewizji, wyłączając pozostałe.

Następnego ranka wyznaczeni dziennikarze w mundurach zapowiadają wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego (wówczas premiera rządu PRL i szefa powołanej w nocy Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego), który ogłasza stan wojenny. Reakcją większości obywateli jest niedowierzanie, a następnie próba dostosowania codziennej egzystencji do nowych warunków.

Zaskoczenie

Od dnia 13 grudnia obywatele nie mogą: bez specjalnej przepustki opuszczać województwa, w którym są zameldowani; spacerować po ulicy między ...

Co dziś dzieje się w ośrodkach internowania z czasów stanu wojennego – reportaż 13 grudnia na: www.polityka.pl