POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 12 (3001) z dnia 2015-03-18; s. 32-34

Społeczeństwo

Agata Listoś

W więzieniu przepisów

Nie mają dowodu osobistego, prawa jazdy, konta w banku. Nie przyznaje się do nich żadne państwo. Kilka tysięcy ludzi ugrzęzło w Polsce jako bezpaństwowcy.

Greta nie może spać. Nad ranem sięga po tabletki. Na ciśnienie, na serce. Insulinę trzeba wziąć, bo później w autobusie trzęsie i nie wkłuje się dobrze. A do Warszawy jedzie się ponad godzinę. Potem przesiadka w tramwaj albo taksówkę. Na szczęście Greta zna już miasto na tyle, że nie da się wieźć z tymi papierami naokoło. Od 17 lat wozi dokumenty do urzędów. Ostatnio – w sprawie córki. W domu ma już kilka pudeł pism ze stemplami ambasady Armenii, Azerbejdżanu, Rosji, Kancelarii Prezydenta, Urzędu Wojewódzkiego. W ostatnim piśmie napisali: córka Jakuba i Grety nie nabywa obywatelstwa polskiego zgodnie z postanowieniem Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Sama Greta jeszcze w ubiegłym roku też była bezpaństwowa. Tuż przed 50 urodzinami dostała jednak polskie obywatelstwo.

Jest Ormianką z Azerbejdżanu. W tym drugim z krajów miała kiedyś dom z ogrodem i basenem, przy którym lubiła latem zjeść arbuza i który musiała opuścić – bo przyszli. Wysocy, barczyści, ...