POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 15 (2649) z dnia 2008-04-12; s. 80-81

Nauka

Jowita Flankowska

Waga faga

Kiedy zapalenia płuc, ucha, oskrzeli, skóry, kości, nerek czy pęcherza nie da się wyleczyć antybiotykami, ratunkiem mogą być fagi – wirusy będące wielkimi, naturalnymi wrogami chorobotwórczych bakterii.

Fagi są malutkie, mierzą zaledwie 0,1 mikrometra. Wyglądają jak przybysze z kosmosu – mają głowy z białek, w których chowają DNA, długi korpus i ogonek, którym przyczepiają się do bakterii. Są ich naturalnym wrogiem. Mają tylko jeden cel: dopaść konkretną bakterię i zniszczyć ją. W przeciwieństwie do antybiotyków nie sieją spustoszenia w organizmie, a kuracja nimi jest o połowę tańsza niż antybiotykowa. Ich czas właśnie nadchodzi. Kiedy Aleksander Fleming wszedł do swojego oksfordzkiego laboratorium, oniemiał. Do jednej z pieczołowicie przygotowywanych próbek bakterii gronkowca złocistego dostała się pleśń z resztek zostawionego beztrosko na wierzchu jedzenia. Zauważył jednak, że blisko pleśni bakterie gronkowca giną. Domyślił się, że to właśnie pleśń produkuje substancję, która hamuje budowę ścianek komórkowych nowych bakterii. W ten sposób odkrył penicylinę. Był 1928 r.

Oporne pokolenia

O substancjach, które hamują rozwój niektórych bakterii, pierwszy napisał francuski lekarz wojskowy Ernest Duchesne w 1897 r., ale nie zdołał wyizolować konkretnej substancji. W 1912&...