POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 32 (2616) z dnia 2007-08-11; s. 18

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj

 Cieś.

Wakacje władz

Życie polityczne wre, ale w rządzeniu krajem – przerwa. Na szczytach władzy rozpoczęła się wielka kanikuła. Prezydent Lech Kaczyński i premier Jarosław Kaczyński udali się na – częściowo wspólne – wakacje. Szef państwa na sierpień przeniósł się do prezydenckiego ośrodka na Helu. Premier pierwszy tydzień swego dwu-, trzytygodniowego urlopu ma spędzić z bratem, potem zaś zajrzeć w kilka innych miejsc (m.in. do Łańska w Warmińsko-Mazurskiem, gdzie mieści się ośrodek rządowy). Jednoczesne – a do tego spędzane pod jednym dachem – prezydencko-premierowskie wakacje wydają się w naszym obyczaju politycznym novum. Edward Szymański, wieloletni wysoki urzędnik Kancelarii Prezydenta, zapewnia, że nie ma w tym nic szczególnego: – Jeśli tylko prezydent i premier pozostają w kraju i są osiągalni, nie widzę problemu. Jolanta Szymanek-Deresz, szefowa Kancelarii w czasach Aleksandra Kwaśniewskiego, nie podziela tego spokoju: – Nie pamiętam, by praktykowane były takie równoległe urlopy, zwłaszcza spędzane wspólnie. Druga formalnie osoba w państwie – marszałek Sejmu Ludwik Dorn – także się ...