POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 27 (2661) z dnia 2008-07-05; s. 28-32

Raport

Jerzy Danilewicz

Wakacje z duszami

Dziś na samolotowy wypad pielgrzymkowy do Rzymu wierny rezerwuje sobie jeden dzień, na rozmowy z panem Bogiem – weekend, góra tydzień, i oczekuje, że przy okazji coś zwiedzi oraz się rozerwie. Kościół i w tych cywilizacyjnych okolicznościach znakomicie się odnajduje.

Na internetowym forum oazowym młodzież już od wiosny niepokoiła się, co z tegorocznymi wyjazdami rekolekcyjnymi. „Trzeba planować sobie wakacje, a z nieoficjalnych informacji wiem, że będzie kłopot (...), brakuje księży, którzy mogliby poprowadzić rekolekcje” – żalił się Bartek. „Spokojnie poczekać i nie narzekać” – radziła Agrafka.

Istotnie, wakacje są poważną szansą dla Kościoła, żeby przytrzymać słabnących w wierze oraz przyciągnąć poszukujących swojej drogi życia. – W modlitwie na Anioł Pański papież każdego roku przypomina, że jest to nie tylko czas wypoczynku i obcowania z przyrodą – mówi ks. dr Andrzej Jerie, rzecznik prasowy wrocławskiej Kurii Metropolitalnej. Duszpasterze tej szansy raczej więc nie zlekceważą.

I to raczej oni mają podstawy do obaw o frekwencję, zwłaszcza młodych wiernych. – Wakacyjne inicjatywy napotykają trudności – przyznaje ks. Jerie – bo w tym czasie młodzi coraz częściej wyjeżdżają za granicę, żeby zarabiać, uczyć się języków obcych. Tempo życia jest coraz szybsze, musimy się do tego dostosować. Na szczęście potrzeby duchowe nie ...