POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 50 (2684) z dnia 2008-12-13; s. 8

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Jacek Żakowski

Wałęsa europejski

Lech Wałęsa jest jak dobre wino. Miał klasę w młodości i ma klasę na starość (jeśli to już jest starość). Fakt, że w średnim wieku bywało – jak z winem – dość różnie, dziś już specjalnie nie ciąży. Imponujące obchody ćwierćwiecza otrzymania Nagrody Nobla, w których wzięły udział blisko dwa tuziny obecnych i byłych narodowych przywódców, z prezydentem Sarkozym i dalajlamą na czele, pokazały nie tylko, jaką międzynarodową pozycję ma twórca Solidarności, ale też jak mocno wciągnięty jest w globalne, cywilizacyjne debaty. Znaczenie gdańskiego szczytu nie ogranicza się jednak do odkrycia dla Polski i Europy nowego Wałęsy – męża stanu na miarę rozpoczynającej się właśnie epoki.

Ci, którzy się do Gdańska nie wybrali, stracili też okazję poznania nowego, budującego oblicza przynajmniej dwóch polskich polityków. Jerzy Buzek pokazał prawdziwą klasę, w sposób imponujący wyważając w trakcie dyskusji racje przedstawiane przez krytycznego wobec nowych nurtów Leszka Balcerowicza oraz Jana Kulczyka – ...