POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 42 (3031) z dnia 2015-10-14; s. 15-17

Polityka

Juliusz SkibickiWojciech SzackiWeronika Rędziniak  [współpr.]

Walka młodych

Na tegoroczną kampanię można spojrzeć też jak na wojnę pokoleń. Kandydaci PO, PiS, PSL i Zjednoczonej Lewicy dobiegają średnio pięćdziesiątki, reprezentanci nowych ugrupowań to trzydziestoparolatki. Ale najbardziej wybijające się nowe polityczne postaci to czterdziestolatki: Barbara Nowacka i Ryszard Petru – oboje z pokolenia Andrzeja Dudy. Czy to początek wielkiej generacyjnej zmiany?

Dobrą odpowiedzią na pytanie: Co tam panie w polityce?, jest: Starzy trzymają się mocno. Przodujące w sondażach PiS i Platforma, choć tak różne, w jednym są jak lustrzane odbicia – liderzy ich list są średnio wyraźnie po pięćdziesiątce, a pokolenia trzydziestolatków, do którego obie partie tak często zwracają się w kampanii, po prostu nie ma. Nie tylko zresztą wśród liderów list w 41 okręgach.

Na 246 kandydatów z miejsc 1–3, które dają największe szanse na mandat, PiS i PO mają zaledwie po siedem osób poniżej 35. roku życia. To dwa razy mniej niż w latach 2005 i 2007. Platforma igrała wprawdzie z pomysłem promocji młodzieży – jeden kandydat z miejsc 1–3 w każdym okręgu miał reprezentować młody narybek – ale ostatecznie go porzuciła.

Tuzy PO i PiS skutecznie bronią się przed pokoleniową zmianą, a partie starzeją się wraz z nimi. Z wyborów na wybory rośnie średni wiek kandydatów na posłów i frontowych polityków.