POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 28 (2713) z dnia 2009-07-11; s. 97

Stomma

Ryszard Marek Groński

Walka z żywiołem

Tragedii zawsze więcej niż Ajschylosów i Eurypidesów, chociaż zdarzają się tragedie przewidywalne. Dawno już zauważono, że Generalny Koordynator Wszystkiego jakoś nie słucha prognoz coraz liczniejszych pogodynek. Walka z żywiołem wpisała się więc w tradycję walk i zmagań zapełniających karty naszej historii, zagłuszając pytania, jak długo trwać będzie liczenie na cud i wizyty dygnitarzy, zastępujące antypowodziową infrastrukturę.

W Ludowej wylanie rzeczułki umożliwiło towarzyszom wylanie jednego z sekretarzy, który podpadł centrali. Najwięcej kłopotów miał pion techniczny ówczesnej telewizji: do wiadomości o wylaniu rzeczułki wmontowywano kadry z wystąpienia z brzegów Amazonki, żeby decyzja góry miała nasiąkającą wodą i szlamem podkładkę. W III RP powódź z roku 1997 zabrała ze sobą premiera, przypominającego podtopionym o sensowności ubezpieczeń. Niestety, premier również nie ubezpieczył się od wpadki. Wypłynął dopiero po latach. A po tamtej ocierającej się o horror powodzi pozostało utrzymane w stylistyce czarnego humoru zapewnienie:<...

Tagi

powódź