POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 49 (3189) z dnia 2018-12-05; s. 44-47

Świat

Łukasz Wójcik

Waluta bojowa

Dla Donalda Trumpa dolar stał się podstawowym narzędziem polityki zagranicznej. Dlatego świat rozgląda się za nową walutą globalną.

Z walutami jest trochę jak z portalami społecznościowymi. Można się bawić w jakieś Google+ czy inne nasze klasy, a i tak kiedyś wszyscy skończymy na Facebooku. Oczywiście w pewnych okolicznościach mają sens lokalne portale – tak jak zresztą lokalne waluty. Ale we wciąż zglobalizowanym świecie prędzej czy później zadziała teoria skali: większy dostarczy nam lepsze usługi, za niższą cenę i zapewni nieporównywalnie więcej kontaktów.

Podobnie jest z dolarem. Lokalnie można się bawić w złotówki czy funty szterlingi. Ale jeśli biznes ma się rozwijać, jeśli ma mieć dostęp do globalnego rynku, trzeba się przewalutować na amerykańskie zielone. Bo dolar jest tańszy w użyciu – za jego pośrednictwem można przerzucić kapitał między dowolnymi walutami świata w dwóch transakcjach. Bo jest najbezpieczniejszym przystankiem dla kapitału. Bo (prawie) wszyscy go używają. W przypadku dolara, tak jak w przypadku portali społecznościowych, działają tzw. zewnętrzne efekty sieciowe. Im więcej ludzi czy państw go używa, ...