POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 51 (3040) z dnia 2015-12-16; s. 133

Kultura / Kawiarnia Literacka

Jacek Dehnel

Wąparsje

Drzewiej wąparsje jadano jesienią w całej bodaj Polsce, Polska wąparsjami kulinarnie stała, dziś jednak, po latach peerelowskiej szarzyzny kuchennej, wąparsje zapomniano i żywi się nimi głównie Zachód, toteż województwo wąseckie, słynące od stuleci z najdorodniejszych wąparsji, od paru już lat promuje to smaczne mięso. – Dostałem dwuosobowe zaproszenie od marszałka województwa wąseckiego na promocję wąparsji – napisał do mnie obyty znajomy-smakosz – a pójść nie mogę, może zechciałbyś się wybrać?

Zechciałem, dwuosobowo, zwłaszcza że promocja miała odbyć się w wyjątkowym miejscu – na najwyższym piętrze wieżowca z widokiem na całą Warszawę. Pomyślałem, że tam mało miejsca na rozłożenie jakichś, bo ja wiem, ław, straganów, na przepuszczenie tłumu do wąparsji zachęcanego – bo też nie wiedziałem, w co się pakujemy. Nie jestem obyty jak znajomy i nie znam tej odmiany imprez, w których polscy samorządowcy promują i zachęcają naród, karmiąc usta jego najlepszych ...

Jacek Dehnel – pisarz (m.in. powieści „Saturn”, „Lala”), poeta, tłumacz (Larkin, Verdins) i malarz. Zajmuje się zbieractwem i łowiectwem (gratów), prowadzi blog poświęcony międzywojennemu tabloidowi kryminalnemu „Tajny Detektyw”, nie prowadzi samochodu. Ostatnio ukazała się jego powieść „Matka Makryna”.