POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 4 (3195) z dnia 2019-01-23; s. 33-35

Społeczeństwo

Juliusz Ćwieluch

Ważne figury

O tym, jak zmieniają się manekiny, kogo mają przypominać i dlaczego żyją coraz krócej, mówią Małgorzata Milewska-Malinowska i Agnieszka Pliszka z firmy produkującej manekiny.

JULIUSZ ĆWIELUCH: – Manekiny mają chyba szczęśliwe życie, zawsze takie uśmiechnięte.
MAŁGORZATA MILEWSKA-MALINOWSKA: – Niech im pan nie zazdrości, to jest ciężka harówka. Na manekinach wiszą nie tylko ubrania, ale ogromne obowiązki. To one mają nas zachęcić, żebyśmy kupili sobie kolejną spódnicę, jeszcze jeden sweterek. Są naszymi doradcami modowymi, kreatorami gustów i trendów.

I tym można się tak zmęczyć?
AGNIESZKA PLISZKA: – Większość klientów ma już kilka sweterków i niejedną spódnicę. A jednak kupują następne. I to z wydatną pomocą manekinów.

MMM: – Najlepiej świadczy o tym fakt, że średnia życia manekina drastycznie się w ostatnich latach skróciła.

Ile żyje manekin?
AP: – Kiedyś manekiny kupowane były na lata. Dziś, pomimo że są wykonywane z coraz lepszych materiałów, starzeją się dużo szybciej. Nawet drobne uszkodzenie powoduje, że muszą zniknąć ze sklepu. Mózg klienta może tego nie rejestrować świadomie, ale podświadomie dostaje sygnał, że z tym sklepem coś jest nie tak.