POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 5 (3196) z dnia 2019-01-30; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Świat

Artur Domosławski

Wenezuela: groza i groteska

Wenezuela ma dwóch prezydentów i dwa parlamenty. W zeszłym tygodniu przewodniczący parlamentu 35-letni Juan Guaido ogłosił się – w oparciu o wątpliwe podstawy prawne – nowym tymczasowym prezydentem kraju. Uznał on, że grudniowe wybory prezydenckie, które ponownie wygrał przywódca tzw. rewolucji boliwariańskiej Nicolas Maduro, zostały sfałszowane. To znaczy: że legalnego prezydenta Wenezuela chwilowo nie posiada, a obowiązki głowy państwa przejmuje w takiej sytuacji przewodniczący parlamentu. Maduro uznał samozwańczy ruch Guaida za próbę zamachu stanu.

Zagrywka lidera opozycji to powtórka zagrywki jego rywala: dwa lata temu to prezydent Maduro – gdy jego obóz polityczny stracił wpływ na parlament zdominowany przez opozycję – ogłosił nowe wybory do Konstytuanty. Tych ostatnich Maduro nie mógł przegrać ze względu na osobliwą, faworyzującą rządzących ordynację wyborczą.

Świat podzielił się na obrońców Madura i zwolenników Guaida. Rosja, Chiny, Kuba i Boliwia popierają Madura, który nadal twierdzi, że rządzi w interesie ludu i w imieniu najbiedniejszych. Guaida popiera ...