POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 23 (2708) z dnia 2009-06-06; s. 70-71

Historia

Dariusz Łukasiewicz

Wertepiada

Kłopoty z drogami to chyba nasza specjalność, o czym świadczą liczne relacje podróżnicze z XVIII i XIX w.

Oto jak – wedle Theophila Gautiera – miał w XVIII stuleciu opowiadać o polskich drogach baron Münchhausen: „ Udałem się w podróż do Rosji zimą, kierowany rozsądnym, jak mi się zdaje, przypuszczeniem, że drogi w północnych Niemczech, Polsce, Kurlandii i Inflantach, trudniejsze – zdaniem podróżników – do przebycia niż drogi cnoty, poprawiają się nieco w porze mrozów i śniegu, bez żadnego uszczerbku dla skarbu tych państw”.

Uwaga Münchhausena była zbyt pospolita, by uchodzić za zwykłe dla barona łgarstwo. Hanowerczyk Paul Harro Harring pisał w 1828 r.: „Droga z Wrocławia do Kalisza jest jedną z najgorszych, jaką kiedykolwiek przejeżdżałem (…) prowadzi na dużym odcinku przez bagna, które – jak każde bagna – mogłyby dopiero stać się drogą. Pojazdy były dostosowane do drogi, tzn. wybitnie się pogorszyły od chwili, kiedy minąłem pierwszą stację za Wrocławiem. (…) Wśród grożącego mi niebezpieczeństwa połamania rąk i nóg, a nawet utraty nędznego życia, unosiłem się w tej na poły płynnej bryi na przestrzeni trzeciej ...

W drogę

Jak zauważyli filozofowie George Lakoff i Mark Johnson, podróż jest jednym z najbardziej pierwotnych doświadczeń koczowniczej ludzkiej historii i stąd metafora drogi opanowała najbardziej nawet odległe od siebie obszary języka. Sama ludzka egzystencja określana bywa jako droga życia, ale drogę napotkamy wszędzie, czy będą to drogi rodne, droga zbawienia, drogi oddechowe czy droga rozwoju. Metafora drogi włada naszym sposobem myślenia o świecie, lokalnie przybierając wieloznaczną postać polskich dróg.

Literatura piękna i film, od „Odysei” Homera po „2001: Odyseję kosmiczną” Stanleya Kubricka, wypełnione są podróżami. Podróżą jest „Don Kichote” Cervantesa, „Przypadki Robinsona Cruzoe” Daniela Defoe, „Podróże Guliwera” Jonatana Swifta czy „Kandyd” Woltera. Nawet klasyczne analizy despotyzmu rosyjskiego i amerykańskiej demokracji: „Listy z Rosji” markiza de Custine i „O demokracji w Ameryce” Alexisa de Tocqueville’a to opisy podróży. Kiedy wreszcie nasza ziemska podróż dobiegnie kresu, udamy się w ostatnią drogę.

Tagi

drogihistoria