POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 22 (2454) z dnia 2004-05-29; s. 3-10

Raport

Joanna CieślaMariusz Urbanek  [wsp.]Agnieszka Zagner  [wsp.]Agnieszka Rybak

Weź się za język

Umiejętności językowe Polaków rozkładają się niepraktycznie. Po otwarciu unijnych granic do Londynu ruszyły pielgrzymki za pracą. Na miejscu okazało się, że jest zajęcie dla murarzy i malarzy, ale ci nie znają angielskiego. Natomiast humaniści, choć mocni w językach, poza pilnowaniem dzieci pracy nie znajdują – ani w Anglii, ani w kraju. Podobnie w państwowych urzędach: młodzi, którzy dobrze znają języki, zajmują niższe szczeble w hierarchii i mają małe szanse na kontakt z cudzoziemcami.

Weszliśmy do Europy, ale mamy kłopoty, żeby się z nią dogadać. Choć w polskiej sytuacji geopolitycznej w ostatnich 15 latach zmieniło się niemal wszystko, nasze umiejętności językowe za tymi zmianami nie nadążyły. Dopóki znajomość języka nie stanowiła „być albo nie być” na drodze kariery, dla przyjemności uczyło się niewielu.

Dziś na pytanie: „Do you speak English?”, większość odpowiada rzutko: „Yes”, i już ta odpowiedź świadczy, że są to deklaracje na wyrost (powinno być: „Yes, I do”.) Zagranicznych petentów automatyczna sekretarka w resorcie edukacji i sportu wita słowami: „Welcome in the Ministry of National Education and Sport...”, chociaż kilku zapytanych przez nas na wszelki wypadek anglistów i brytyjskich lektorów zaklina się, że może być tylko i wyłącznie Welcome to.

Rafał Szczepanik z firmy szkoleniowej Training Partners był zaskoczony, słysząc od zagranicznych znajomych, że tu wszyscy mówią po angielsku. – Potem skojarzyłem, że spędzili w Polsce dwa dni – ...

Iwona Turek, kelnerka w Zielniku przy ul. Odyńca w Warszawie zna dobrze angielski, ale wciąż uczy się studiując finanse i bankowość na SGH. Wspólny język pozwala bez problemu obsługiwać zagranicznych gości. Dla przyjemności uczy się także języka włoskiego. W eleganckich lokalach znajomość angielskiego to już dzisiaj norma. Bez niej trudno znaleźć pracę kelnera czy barmana.

Krzysztof Bereśniewicz, taksówkarz z hotelu Marriott, swobodnie włada angielskim i rosyjskim. Wśród dziesięciu innych taksówkarzy na postoju był jednak jedynym znającym język obcy.

Wojciech Głowacki, konduktor pociągu Intercity, posługuje się angielskim. Jego koledzy z Poznania częściej znają niemiecki. Z 750 konduktorów w spółce PKP Intercity połowa porozumiewa się w obcym języku.

Zbigniew Staszków z zespołu prasowego szefa sztabu generalnego Wojska Polskiego. Według standardów NATO zna język angielski na poziomie trzecim. To znaczy, że swobodnie może komunikować się z zagranicznymi partnerami i w języku obcym tworzyć dokumenty. W związku z wejściem do NATO żołnierze stali się prężnie rozwijającą się językowo grupą. Egzaminy z języka obcego zdało 22 tys. żołnierzy zawodowych z ok. 70 tys. ogółem.

English zcertyfikatem

Liczba osób przystępujących do egzaminów Uniwersytetu Cambridge z języka angielskiego (FCE, CAE, CPE)

2000 .......... 26 tys.

2001 .......... 33 tys.

2002 .......... 41 tys.

2003 .......... 43 tys.

Zdawalność: 75–85 proc.

Sierżant Romana Płóciennik z komendy policji na warszawskiej Starówce biegłą znajomość angielskiego wykorzystuje na co dzień, gdy osobami zgłaszającymi wykroczenia lub zatrzymanymi są zagraniczni turyści. W ostatnich latach przez kursy lingwistyczne przeszło 3,5 tys. policjantów. Ze 100 tys. funkcjonariuszy ogółem 20 tys. deklaruje znajomość angielskiego.

Adam Dmowski, warszawski dorożkarz, z klientami potrafi się porozumieć po niemiecku i angielsku. Dorożkarze znają podstawowe słowa i zwroty – jak sami mówią – z ulicy, czyli z kontaktów z klientami.