POLITYKA

Poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Polityka - nr 38 (3077) z dnia 2016-09-14; s. 20-21

Polityka

Jacek Żakowski

Węzeł własności na szyi wolności

Węzła reprywatyzacji nigdy nie rozsupłamy. Póki go nie przetniemy, póty będzie nas dusił.

Nie szukajcie winnych. To nie błędy lub nieprawości ekipy HGW, PiS, PO, nie prezydenci, premierzy, posłowie, sędziowie i pazerni prawnicy są źródłem problemu. To historia tak wszystko pogmatwała. Piekło reprywatyzacji musiało wybuchnąć. Ale też żadnego dobrego rozwiązania od początku nie było i nigdy nie będzie.

Teraz widać, że opcje są coraz gorsze. Trzeba się zdecydować, jakie zło wybieramy. Prawnicy i inni eksperci tego za nas nie zrobią. Decyzja jest polityczna. Dziś płacimy za to, że społeczeństwo nigdy jej nie podjęło.

Po 1989 r. reprywatyzacja była oczywista. Z pięciu ważnych powodów.

• Bo postanowiliśmy budować gospodarkę kapitalistyczną, a kapitalizm to własność prywatna.

• Bo prywatne jest (zwykle) bardziej wydajne niż państwowe.

• Bo chcieliśmy wolności i demokracji, a one bez oparcia w prywatnej własności nie istnieją.

• Bo zwrotu zagarniętej przez komunę własności domagał się Zachód, do którego chcieliśmy dołączyć.

• Bo oddanie tego, ...