POLITYKA

Piątek, 19 kwietnia 2019

Polityka - nr 14 (3053) z dnia 2016-03-30; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Przy-pisy Redaktora Naczelnego

Jerzy Baczyński

Wiatr został posiany

O projektowanej ustawie antyterrorystycznej piszemy, że jest to mieszanka propozycji potrzebnych, zbędnych i niepokojących (s. 14). I będzie wokół tego kolejna awantura – być może Komisja Wenecka powinna się już przenieść na stałe do Polski – bo organizacje obrony praw człowieka i opozycja boją się, że broń na terrorystów może być bez trudu użyta przeciwko politycznym oponentom. Jeśli „zdarzeniami terrorystycznymi” mogą być „działania wymierzone w państwo i społeczeństwo”, a o tym, co jest terrorystycznym zagrożeniem, decydować będzie szef ABW (czyli w praktyce jego zwierzchnik Mariusz Kamiński), to oczywiście można wyobrazić sobie delegalizacje demonstracji czy inwigilację podejrzanych „środowisk antypolskich” (czyli antyrządowych). Załóżmy – jak twierdzą politycy PiS – że te obawy są przesadne i histeryczne. Czy nie powinno to jednak choć trochę dać do myślenia?

Może gdyby doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa (!) nie nazwał demonstracji KOD putinowską „wojną hybrydową”, obawy przed ograniczeniem wolności demonstracji byłyby mniejsze? Gdyby tzw. ustawę inwigilacyjną skontrolował Trybunał Konstytucyjny, dziś może nie byłoby tylu protestów przed ...