POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 8 (2744) z dnia 2010-02-20; s. 12-13

Temat tygodnia

Janusz Wróblewski

Widmo Romana

Nowy film Romana Polańskiego „Autor widmo” to trzymający w napięciu polityczny thriller z kluczem. Opowieść o manipulacji i spisku tajnych służb wspierających amerykańskie dążenia do globalnej dominacji.

Nieprawdą okazały się pogłoski, że siedzący od kilku miesięcy w areszcie załamany reżyser nie zdoła tego filmu ukończyć. Światowa premiera „Autora widmo” odbyła się kilka dni temu na międzynarodowym festiwalu w Berlinie, gdzie przyjęto go bardzo ciepło. Nie widać żadnych oznak paniki, nieprzemyślanych decyzji, montażowego chaosu wywołanych ograniczeniem reżyserskiej kontroli. Polański miał wgląd w finalny etap prac, przy których osobiście nie mógł uczestniczyć. W pełni odpowiada za ostateczny kształt filmu – wierną adaptację sensacyjnej książki Roberta Harrisa „Ghostwriter”.

Niecodzienne warunki, w jakich powstawał film, medialny szum wywołany niekończącą się dyskusją o winie Polańskiego i czekającej go ekstradycji do Stanów Zjednoczonych złożyły się na trudny do rozsupłania emocjonalny splot. Nie sposób na przykład rozstrzygnąć, czy chwaląc gatunkową finezję i nazywając film najlepszym komercyjnym przedsięwzięciem od czasu „Chinatown” krytycy nie wyrażają przy okazji swojej solidarności z reżyserem zamkniętym w szwajcarskim kurorcie Gstaad. Nie wiadomo też, ...