POLITYKA

Poniedziałek, 17 grudnia 2018

Polityka - nr 7 (7) z dnia 2018-06-06; Pomocnik Historyczny. 4/2018. Za chlebem i wolnością; s. 16-23

Prolog

Adam Kożuchowski

Wielka Emigracja

Emigracja zwana wielką była nieliczna, ale w polskiej kulturze zapisała się silniej niż miliony wychodźców ekonomicznych w XIX w.

Migracje międzyzaborowe. Jako że nie do końca wiadomo, gdzie w XIX w. zaczynały się, a gdzie kończyły ziemie polskie ani kto był wtedy Polakiem, liczbę emigrantów z tego obszaru przed I wojną światową szacuje się na 3,5 do 4,7 mln ludzi. Na ich tle liczba emigrantów politycznych wygląda jak kropla w morzu: to zaledwie ok. 20 tys. osób. Co więcej, jeśli za kryterium wychodźstwa uznać niedobrowolność, to jako główny kierunek polskiej emigracji politycznej w XIX w. należałoby wskazać Syberię: tam bowiem po każdym powstaniu udawało się po kilkanaście tysięcy prawdziwych i domniemanych buntowników. Był to też chyba kraj, w którego rozwój Polacy wnieśli największy wkład. Ci, którzy uciekali przed represjami po przegranych powstaniach i groźbą aresztowania za nielegalną działalność polityczną, jechali na Zachód „oddychać swobodnym powietrzem”.

Warto pamiętać, że w epoce rozbiorowej przenosiny z Warszawy do Poznania czy Krakowa to już była emigracja, a czasem określano tym mianem nawet ...