POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 1 (1) z dnia 2013-01-09; Pomocnik Historyczny. Powstanie styczniowe 1863. Klęska i chwała; s. 3

Jerzy BaczyńskiLeszek Będkowski

Wielka legenda nieudanego powstania

Opinie o powstaniu styczniowym, które wybuchło 150 lat temu, rozciągają się od apoteozy bohaterów, którzy „poszli w bój bez broni”, po surową krytykę organizacji, liderów i sensu tej beznadziejnej wojny. W księdze albumie „Pomniki bojowników o niepodległość 1794–1863”, wydanej w 1929 r. przez Ministerstwo Robót Publicznych, historyk prof. Henryk Mościcki podał: „Stoczono ogółem w powstaniu styczniowym 1229 bitew i potyczek; na polu chwały legło przeszło 35 tysięcy żołnierza polskiego, półtora tysiąca stracili Rosjanie na mocy wyroków sądów doraźnych, ok. 125 tys. poszło w katorgę lub na wygnanie”. Są to liczby raczej zawyżone, czemu specjalnie nie należy się dziwić. Legenda Stycznia 1863 – kultywowana przez legiony Piłsudskiego – była mitem założycielskim II RP. Jak w każdym micie – ofiara musiała być duża.

Ale bardzo trudno koryguje się te liczby, gdyż zarówno charakter partyzanckiego zrywu, jak i mieszanina popowstaniowych reperkusji nie pozwalają na precyzyjne ustalenie zbiorczych danych. Jeśli chodzi o stronę militarną, ocenia się, że przeciw ...