POLITYKA

Wtorek, 11 grudnia 2018

Polityka - nr 12 (12) z dnia 2018-08-29; Pomocnik Historyczny 6/2018 Niepodległość 1918; s. 52-57

Spełnienie

Jerzy Kochanowski

Wielka Wojna na polskich ziemiach

Gdy w sztabach Rosji, Niemiec i Austro-Węgier debatowano o przyszłych planach wojennych, to jedno tylko nie ulegało wątpliwości: główna scena w ich wspólnym militarnym teatrze była umieszczona na ziemiach polskich.

Ciężar geografii. Położenie geograficzne zawsze było przekleństwem Polaków. Nie inaczej było podczas I wojny. Wojska rosyjskie, chcąc uderzyć na Wiedeń czy Budapeszt, musiały przejść przez Galicję, której wschodnią część uważano zresztą za integralną część imperium carów. Królestwo Polskie niebezpiecznie wcinało się w pruskie państwo Hohenzollernów, a Prusy Wschodnie – w państwo Romanowów. Jeżeli jednak sztab rosyjski był z góry przygotowany na oddanie części Królestwa i rozpoczęcie zdecydowanej obrony na linii Narwi i Wisły, to Niemcy (a raczej Prusacy) nie mogli sobie za żadną cenę pozwolić na utratę kolebki swojej państwowości. Tak więc oddziały (notabene stosunkowo nieliczne) cesarza Wilhelma, które na początku sierpnia 1914 r. przekroczyły granice Kongresówki, bez problemu zajęły Zagłębie Dąbrowskie, Kalisz, Częstochowę, na początku października Łódź i stanęły na przedpolu Warszawy.

Bitwa pod Tannenbergiem. Opór Rosjan był słaby, szykowali się bowiem do ataku na Prusy Wschodnie. Ofensywa ruszyła 15 sierpnia i&...

Załączniki

  • Fronty wojny

    Fronty wojny - [rys.] Krysik Jarosław