POLITYKA

Czwartek, 22 sierpnia 2019

Polityka - nr 4 (2385) z dnia 2003-01-25; s. 3-8

Raport / Amfa na indeksie

Jacek ŻakowskiJustyna Kapecka  [wsp.]

Wielki spid

Na uczelniach zaczęła się sesja. A kiedy zaczyna się sesja, dilerzy zacierają ręce. Bo blisko dwa miliony studentów próbuje wtedy przez parę tygodni nauczyć się wszystkiego, czego się nie nauczyli przez cały semestr. Na potęgę sięgają po amfetaminę.

Dla mnie to jest problem. Bo jestem nauczycielem. Prowadzę szkołę dziennikarską w warszawskim Collegium Civitas. Lubię tę pracę. W porównaniu ze stresem redakcyjnym życie akademickie płynie jak w sielance. Ja przynajmniej takiemu złudzeniu długo ulegałem. Aż kilka miesięcy temu wyrwali mnie z niego studenci.

Jest słoneczne wiosenne popołudnie. Siedzimy na trawniku i ćwiczymy planowanie programu telewizyjnego. Program ma być dla studentów i o problemach studentów. Szukamy tematów.

– Może narkotyki?

To nie brzmi oryginalnie. Na hasło „narkotyki” większość użyłaby pilota.

– A widział pan program o tym, jak masowo studenci spidują?

– Czy rzeczywiście tak masowo spidują?

Część uważa, że poza naszą kameralną uczelnią spiduje się wszędzie. Dlaczego? Pierwsza odpowiedź jest taka, że się spiduje, bo można. Amfetamina jest wszędzie i niewiele kosztuje. Druga, że się spiduje, bo trzeba. Inaczej na wielu wydziałach nie sposób się wyrobić. Trzecia odpowiedź jest taka, że studenci spidują, bo na uczelniach nikt tego nie próbuje powstrzymać. Po miastach ...

Efekty iskutki

Amfetamina silnie pobudza utrzymując organizm w stanie czuwania. Znosi zmęczenie, powoduje utratę łaknienia i potrzeby snu, czasowo zwiększa pojemność pamięci i ułatwia zapamiętywanie, zwiększa uwagę i zdolność koncentracji, wprawia w stan euforii – pisze Jolanta Rogala-Obłękowska w książce „Narkotyki w życiu młodzieży”.

Robert Rutkowski (psychoterapeuta): Amfetamina może też przeszkadzać w nauce powodując stan, który Krzysztoń opisał jako „sraczkę myślową” – słowotok, gonitwę myśli, niepohamowaną, bezsensowną aktywność (chodzenie z kąta w kąt). Czas uzyskany dzięki bezsenności traci się bezproduktywnie. Rogala-Obłękowska pisze: Po fazie podniecenia następuje depresja wywołująca pragnienie ponownego użycia. Długotrwałe branie prowadzi do bezsenności, depresji, (...) psychoz amfetaminowych.

Zlistu profesora Portera

„Problem [spidowania egzaminacyjnego] jest bardzo poważny [...] my najczęściej spotykamy się z nadużywaniem Ritalinu [opartego na amfetaminie lekarstwa, które w USA powszechnie przepisuje się uczniom cierpiącym na zespół braku koncentracji]. Ale to oczywiście tylko czubek góry lodowej. [...]

Kiedy już zauważamy ten problem, stajemy przed trudnym pytaniem, co na to możemy poradzić. Myślę, że odpowiedź zależy od tego, czy udziela jej indywidualny profesor, urzędnik państwowy czy też uniwersytecki manager.

Oczywiście każdy uniwersytet musi mieć swoją politykę wobec narkotyków. Podaję ci adres internetowy strony, na której znajdziesz politykę naszego uniwersytetu. Nie wiem, czy jest ona typowa. Ale łatwo to sprawdzisz na stronach internetowych innych uniwersytetów. [...]

Jakiś czas temu rząd federalny próbował interweniować w tej sprawie ustanawiając prawo, w myśl którego student, który kiedykolwiek był zatrzymany w związku z narkotykami, nie mógł otrzymać pomocy na wykształcenie. Środowisko akademickie powszechnie krytykowało to prawo, bo nie dawało ono możliwości rozróżnienia między tymi, których złapano ze skrętem marihuany, a tymi, których złapano na handlu kokainą. Poza tym to prawo przekreślało szanse edukacyjne nastolatków, którzy przecież powinni móc się zrehabilitować. Po takich doświadczeniach z interwencją państwa środowisko jest za tym, by sprawę polityki antynarkotykowej zostawić uniwersytetom i ich profesurze.

Ja sam jako profesor uważam ten problem za niezwykle poważny. Po pierwsze dlatego, że trudno jest znaleźć równowagę między szacunkiem dla prywatności studenta a potrzebą udzielenia pomocy studentowi, który ma problemy. Nie jestem i nie chcę być policjantem, więc nie mam zamiaru łapać tych, którzy oszukują czy naruszają uniwersyteckie przepisy. Co więcej, gdybym przyłapał spidującego studenta, [...] obawiałbym się, że cokolwiek zrobię, może być po prostu szkodliwe – zwyczajnie nie mam wykształcenia w tych sprawach. Na szczęście nasz uniwersytet instruuje swoich pracowników, byśmy takich studentów odsyłali do odpowiednich lekarzy albo psychologów (w campusie jest specjalne biuro zajmujące się takimi sprawami). [...]

Jako indywidualny profesor mam jeden sposób radzenia sobie z egzaminacyjnym spidem. Wystarczy tak sformułować wymagania przedmiotu, żeby zminimalizować użyteczność narkotycznego wspomagania podczas egzaminów. Na moim przedmiocie ponad połowę punktów potrzebnych do zaliczenia studenci otrzymują za udział w zajęciach i prace pisane w ciągu całego semestru. Zatem stosunkowo niewiele zależy od staromodnego egzaminu i studenci nie mają powodu, żeby się spidować. A ja i tak jestem przecież bardziej zainteresowany rozwojem ich twórczej inteligencji niż umiejętnością zapamiętania danych i wyrecytowania ich na egzaminie”.

Brian Porter jest profesorem historii na Uniwersytecie stanu Michigan w Ann Arbor.

Antynarkotykowy Telefon Zaufania

0 801 199 990

czynny codziennie (oprócz świąt) od godz. 16.00 do 21.00

Płatny jak za 1 impuls w połączeniu lokalnym

Zakres:
• Poradnictwo,
• Wsparcie psychologiczne,
• Informacja (ogólnopolska baza danych o placówkach udzielających pomocy ludziom z problemem narkotykowym)
• Miniedukacja