POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 17 (2753) z dnia 2010-04-24; s. 30-33

Po katastrofie

Wielkie pochówki

Pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich jest pierwszym wielkim polskim pochówkiem w XXI w. W XX w. żegnaliśmy naczelnika państwa i naczelnego wodza, pierwszego prezydenta, przewodniczącego Rady Państwa, urzędującego I sekretarza KC PZPR oraz trzech prymasów.

Pierwszy wielki pogrzeb państwowy urządzono pierwszemu prezydentowi odrodzonej Polski prof. Gabrielowi Narutowiczowi, zamordowanemu w 1922 r. przez Eligiusza Niewiadomskiego. Do zabójstwa doszło w pięć dni po wyborze, w gmachu Zachęty. Dramatyczny opis zabójstwa wyszedł spod pióra Kazimiery Iłłakowiczówny („Ścieżka obok drogi”). Poetka była wcześniej sanitariuszką na froncie, próbowała Narutowicza reanimować i to ona zamknęła mu oczy. Z Zachęty ciało prezydenta odwieziono do Belwederu. Początkowo tam było wystawione, a potem w żałobnym kondukcie, z wojskowymi honorami, przewieziono je do Zamku.

Kilka minut filmu z przejazdu konduktu można obejrzeć na portalu YouTube, a wiele lat później Jerzy Kawalerowicz nakręcił film „Śmierć prezydenta”, oparty na tamtych wydarzeniach. Sam pogrzeb odbył się 19 grudnia. Trumnę przeniesiono tzw. królewskim przejściem z Zamku do Katedry św. Jana i po żałobnej mszy złożono w krypcie. Podczas procesu Niewiadomski wyznał (w relacji „Kuriera Porannego”), że „ten strzał był od dawna już przeznaczony dla Józefa Piłsudskiego, który nie dorósł do swej roli. (…) ...