POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 33 (2414) z dnia 2003-08-16; s. 54-55

Kultura / Do czytania pod prysznicem

Zygmunt Kałużyński

Wielkość Karola Wielkiego

Wstępujemy do Unii Europejskiej wbrew zasadzie Bolingbroke´a, od prawie trzystu lat wpajanej w Eton i Cambridge. Głosi ona, że Wschód nie jest częścią politycznej Europy.

Przypomina się próby zjednoczenia Europy w przeszłości: Justynian, Karol Wielki, Fryderyk Barbarossa, Innocenty III, Napoleon. W świadomości kulturalnej polskiej znajduje się wśród tych postaci tylko Napoleon. Nazwiska pozostałe wydają się odległe i należące do archeologii. W czasach Karola Wielkiego państwo polskie nie istniało, w następnych wiekach zaledwie się wyłaniało. Jednak w kulturze niemieckiej, i także francuskiej, są to tradycje ważne, sięgają nawet czasów rzymskich, co widać w komiksach i filmach o Asteriksie, Galu odpierającym presję cezarów.

W dzisiejszej perspektywie owe historyczne próby zdobycia i zjednoczenia Europy ocenia się surowo. Cesarz bizantyjski Justynian rezydujący w Konstantynopolu w VI wieku usiłował odzyskać Imperium Rzymskie; jego armia pod dowództwem Belizariusza zagarnęła Italię i północną Afrykę, ale nie zdołała tych terenów utrzymać; przedsięwzięcia megalomańskie i daremne. Bardzo źle widziany jest Innocenty III, zmarły w 1216 r., jedyny papież, który na wizerunkach przedstawiany jest w zbroi, w hełmie i&...