POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 31 (2615) z dnia 2007-08-04; s. 48-49

Świat

Krzysztof Mroziewicz

Wieści z kraju Wisznu

W Nepalu ludzie z gór zbuntowali się przeciwko monarchii z miasta. W górach najważniejszy jest Mao, w miastach – wzorzec indyjski.

Król Nepalu Gyanendra, wcielenie boga Krishny, który jest wcieleniem boga Wisznu, zadaje sobie leninowskie pytanie: co robić? Został królem w wyniku pałacowego zamachu stanu. W innej sytuacji byłoby to gwarancją rządów na lata, do następnego przewrotu pałacowego. Tymczasem w Nepalu poruszyła się ulica, poruszyły się góry. Ludzie z gór zbuntowali się przeciwko monarchii z miasta. Partyzantka górali nepalskich, a każdy Nepalczyk jest góralem, pojawiła się na ulicach Katmandu i jest coraz bliżej pałacu. Co robić? Trwać. Król musi trwać. Ale ludzie go nie kochają. Kochali poprzednika, króla Birendrę (rodzonego brata Gyanendry), zamordowanego w szekspirowskim z ducha zamachu pałacowym.

Coś drgnęło w 1989 r., kiedy do Nepalu dotarły wieści z Europy Środkowej o tym, że tamtejsze ludy buntują się przeciwko sztywnym systemom. Wtedy właśnie trzynastowieczny feudalizm zetknął się oko w oko z XX stuleciem w kraju, który żył do tej pory z pomocy zagranicznej i z opłat ...