POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 25 (3014) z dnia 2015-06-17; s. 9

Ludzie i wydarzenia / Kraj

 (Dąb.)

Więzień na diecie

Do rzecznika praw obywatelskich wpływają skargi od więźniów, którzy żalą się, że po przewiezieniu z jednej do drugiej jednostki penitencjarnej nie otrzymują ustalonego już wcześniej wyżywienia. Chodzi o więźniów, którzy za zgodą dyrektora zakładu karnego mieli dostarczane posiłki zgodne z ich wyznaniem, kulturą czy światopoglądem (m.in. wegetarianie). Więźniowie po raz kolejny, w nowym więzieniu, muszą upominać się o swoją dietę, a zanim dostaną na nią kolejną zgodę, często mija kilka dni. – W tym czasie osadzony albo rezygnuje z wyżywienia dostarczanego przez zakład karny, albo też jest zmuszony do postępowania wbrew wyznawanym wartościom – mówi Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich.

Z przebadanych przez RPO skarg wynika, że odmowa przyjęcia posiłku naraża skazanego dodatkowo na konsekwencje dyscyplinarne. Sytuacja jest niezrozumiała, bo zgodnie z instrukcją dyrektora generalnego służby więziennej sprzed pięciu lat, jednostka penitencjarna, do której przewożony jest więzień, już co najmniej 24 godziny przed jego przyjazdem ma informacje o jego diecie i zdaniem RPO „dysponując taką informacją, moż...