POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 8 (8) z dnia 2016-09-14; Pomocnik Historyczny. Nr 4. Z Kresów na Kresy; s. 123-125

Osiedlenie

Jerzy Kochanowski

Wilno, listopad 1956 r.

Co tymczasem działo się na utraconych Kresach Wschodnich? Oto unikatowy dokument z archiwum Instytutu Literackiego w Maisons-Laffitte pod Paryżem.

Stalinizm zamknął Polskę tak skutecznie, że szansę na przekroczenie granicy, nawet do kraju socjalistycznego, miała tylko grupa najbardziej zaufanych. Pierwsze oznaki odwilży transgranicznej stały się widoczne w 1955 r., ale przełom nastąpił w 1956 r. Rodzina i znajomi za granicą, zarówno na Zachodzie, jak i dawnych Kresach, przestali być rysą na życiorysie. Odżywały międzynarodowe więzi rodzinne. Również władze – wzorujące się zresztą na ZSRR – uznały, że uchylenie granicznych furtek jest istotnym składnikiem tzw. demokratyzacji i przyczyni się zarówno do złagodzenia nastrojów, jak i ocieplenia wizerunku władz. Liczba wyjeżdżających rosła lawinowo, zwłaszcza odkąd w połowie 1956 r. zliberalizowano sposób przyznawania paszportów zagranicznych. O ile procedury przy wyjazdach na Zachód były uzależnione od urzędników polskich, z którymi można było jeszcze osiągnąć jakiś mniej lub bardziej formalny kompromis, to przy podaniach o paszport do ZSRR, stanowiących ogromną większość wniosków o wyjazd do krajów socjalistycznych (w 1956 r. 156&...