POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 15 (3054) z dnia 2016-04-06; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Marek Ostrowski

Wina ministra i prezydenta

Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył sprawę karną szefa CBA Mariusza Kamińskiego i trzech innych funkcjonariuszy skazanych nieprawomocnie za nielegalne – zdaniem sądu pierwszej instancji – osaczenie Andrzeja Leppera i innych urzędników w tzw. aferze gruntowej sprzed lat. Czy Kamiński i funkcjonariusze istotnie łamali prawo? Tego się już nie dowiemy. Sąd Okręgowy w ogóle nie rozpoznawał tego zarzutu merytorycznie. To nie nasza sprawa – orzekł – bo prezydent oskarżonych ułaskawił. Wyrok ów – jak każdy – trzeba uszanować. Ale trzeba go skrytykować.

Sprawa budzi poważny niepokój. Wybitny konstytucjonalista Piotr Winczorek pisał w swoim podręczniku, że wykonując prawo łaski, Prezydent RP nie uczestniczy w wymiarze sprawiedliwości; ułaskawiając, okazuje skazanemu miłosierdzie. Osoba objęta ułaskawieniem nie została przez to uniewinniona; jest nadal, aż do zatarcia skazania, uważana za karaną. W przypadku Kamińskiego już nie, bo wyrok uchylono. Sąd uznał – zresztą słusznie – że nie miał prawa oceniać prawomocności tego prezydenckiego aktu łaski. Ale mógł prowadzić postępowanie, żeby stwierdzić, czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił sprawę. Czy szef potężnej agencji ...