POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 44 (3184) z dnia 2018-10-30; s. 35-37

Społeczeństwo / Psychologia

Ewa Wilk

Winni inni

Coś się dzieje z odpowiedzialnością w naszym społeczeństwie. Jakby przestawała być wartością dla ludzi i instytucji. Można już żyć nieodpowiedzialnie?

Z życia: sfrustrowany sąsiad pozostał sam na placu remontowego boju, bo któregoś dnia wynajęta ekipa po prostu nie przybyła. Porzucili sąsiada i własne narzędzia, gdyż dostali lepszy kontrakt. Pewna prywatna szkoła przez długi czas rozglądała się za deficytowym dziś nauczycielem: anglistą. Złowiła wreszcie kogoś, zaproponowała uczciwą umowę o pracę. Pracował. Przez jeden dzień. Następnego nie przyszedł. Po prostu się rozpłynął. Nie był uprzejmy nawet zadzwonić.

Odbyły się ważne wybory. Frekwencja była przyzwoita, lecz miliony Polaków się nie pofatygowały. Premier rządu, nawykowy kłamczuch – jak go trafnie ktoś nazwał – nie zamierza rozmawiać z mediami na temat odpowiedzialności za swoje restauracyjne knowania, nielegalnie zresztą podsłuchane, ponieważ to zemsta „mafii vatowskiej”.

W życiu publicznym, które tworzy i rozsiewa społeczne wzorce zachowań, nikt nieprzymuszony nie uzna swej winy, nie przyzna się do zaniedbania, zlekceważenia zobowiązań, złamania danego słowa, pochopnej wypowiedzi. Również jako zbiorowość, według obowiązującej dziś narracji, niczemu nie jesteśmy winni, za nic – także za wł...