POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 36 (2570) z dnia 2006-09-09; s. 42-43

Gospodarka / Kłopot z winem

Tadeusz Olszański

Winny urodzaj

Europę zalewa wino. Wypić się go nie da, a na biopaliwo przerabiać szkoda. Unia Europejska szuka sposobów ograniczenia produkcji i... wspiera rozwój polskiego winiarstwa.

Kraje Unii Europejskiej dostarczają blisko 200 mln hektolitrów rocznie. To dwie trzecie światowej produkcji trunku. Co więcej, w kilometrach piwnic zalegają dziesiątki milionów hektolitrów starszych roczników. Wszystko to znacznie przekracza możliwości konsumpcyjne i eksportowe.

Doraźnym rozwiązaniem jest przeróbka wina na spirytus przemysłowy i bioetanol służący do produkcji biopaliwa. Komisja Europejska pod naciskiem winiarskich krajów wydaje czasem zgodę na taką operację. Niedawno dostały ją Francja i Włochy. Spirytus przemysłowy produkowany z wina pachnie ekonomicznym absurdem, ale co robić. Paradoks jest tym głębszy, że jedną z przyczyn nadprodukcji są dopłaty do wytwarzania wina. Dlatego Rada Europy chce podjąć ostre działania. Ostatnio powzięła decyzję o konieczności zlikwidowania 400 tys. hektarów (11 proc.) upraw winorośli w krajach Unii. W ten radykalny sposób będzie ratować jakość i konkurencyjność europejskich win. Ale nie wszystkich w ten sposób uszczęśliwi.

Szykuje się wojna o wino. Największe w świecie potęgi winiarskie (Francja, Włochy i Hiszpania) z miejsca ostro zaprotestował...