POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 20 (2604) z dnia 2007-05-19; s. 16

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Marek Ostrowski

Wiocha na Wiejskiej

Przed debatą sejmową o polityce zagranicznej przyszedł z MSZ „kalendarz prac” pani minister, na który rzuciliśmy się z zainteresowaniem, ale niepotrzebnie: był to po prostu obszerny spis podróży pani Anny Fotygi od początku 2006 r., strona po stronie kraje i nazwiska urzędników. Przepraszam za złośliwości, ale przecież z biurem podróży i tak pani minister nie wygra. Tam oferta jeszcze większa. Gorzej z wynikami podróży. Za okręt flagowy polskiej polityki zagranicznej pani minister uznała prace dotyczące bezpieczeństwa energetycznego. Jednocześnie w Krakowie odbywał się zapowiadany z fanfarami tzw. szczyt energetyczny, który miał przybliżyć perspektywę sprowadzania ropy naftowej z Kazachstanu. Miał do Krakowa przylecieć sam kazachski prezydent, ale został w domu, bo akurat w tym samym czasie gościł u siebie prezydenta Putina. Okręt flagowy podniósł więc flagę, ale pozostał na kotwicy: bez porozumienia z Rosją trudno będzie na tamtych morzach ropy popływać. W tej sprawie – choć pani Fotyga o tym nie wspomniała – sukces w polityce zagranicznej ...