POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 17 (2702) z dnia 2009-04-25; s. 38-43

Raport

Wawrzyniec Smoczyński

Wiosna Obamy

Ameryka podnosi się z kolan. Kryzys gospodarczy traci na sile, nowy prezydent oswaja się z realiami polityki, a Amerykanie z nową tożsamością, którą próbuje im zaszczepić Barack Obama.

Na biurowcach wzdłuż Pennsylvania Avenue wciąż wiszą powitalne transparenty. Pod Białym Domem podekscytowani turyści wypatrują w oknach Pierwszej Rodziny, a witryny sklepowe w centrum Waszyngtonu uginają się od prezydenckiej propagandy. Barack Obama jest wszędzie: na kubkach, szalikach, magnesach na lodówki i pudełkach miętusów, w złotych ramach, szklanych kulach i świetlistych aureolach. W każdej księgarni leży na wystawie kilkanaście książek o prezydencie, na stoiskach z prasą specjalne wydania gazet z dnia inauguracji.

George’a Busha nie ma i nigdy nie było. Jedyny ślad po poprzedniku Obamy to wysyp spóźnionych książek o fiasku wojny w Iraku i źródłach kryzysu finansowego, ale bohater tych wydarzeń pozostaje dziwnie nieobecny. Ameryka nie rozlicza swoich przywódców w sądach, ale w sposób bezwzględny wymierza najsurowszą karę, jaka może spotkać polityka: skazuje na zapomnienie, banicję ze świadomości zbiorowej. Dziś trudno sobie wyobrazić, by Bush mógł z niej kiedykolwiek powrócić, funkcjonować w życiu publicznym jak Bill Clinton.

100 ...