POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 47 (2581) z dnia 2006-11-25; s. 26-28

Temat tygodnia

Jacek Żakowski

Wirujące trójkąty IV RP

Polską rządzą trójkąty. Wybory samorządowe wyraźnie to potwierdziły. Dopóki tak będzie, nie zaznamy politycznego spokoju.

Niespełna rok temu Jarosław Kaczyński wmawiał nam (powołując się na znajomego adiunkta), że Polską rządzi podziemny czworokąt odpowiedzialny za całe zło, jakiego doświadczamy. Było to oczywiste głupstwo, którego bezpodstawność jest już tak oczywista, że nawet sami autorzy niechętnie do niego wracają. Zwyciężył racjonalny pogląd, że polską sceną polityczną rządzą dziś dwie wielkie partie jeszcze niedawno tworzące obóz IV Rzeczpospolitej. Ale to też są tylko pozory. W istocie rozhuśtaną polską polityką rządzą wibrujące i wirujące trójkąty, układające się w najdziwniejsze i nieprzewidywalne bryły. To chwiejna równowaga wewnątrz tych trójkątów i pomiędzy nimi dyktuje Polsce dynamikę permanentnej rewolty, nieprzerwanego konfliktu i afer wyssanych z palca.

Patologie ludzkich charakterów, zła wola, niezdarność czołowych aktorów grają jakąś rolę, ale prawdziwym źródłem problemów jest to, że po dewastacji spowodowanej rządami Millera i aferą Rywina scena polityczna wciąż przypomina Warszawę w 1945 r. Wszędzie pełno politycznych gruzów, ...