POLITYKA

środa, 21 sierpnia 2019

Polityka - nr 6 (2894) z dnia 2013-02-06; s. 18-21

Rozmowy Żakowskiego

Jacek Żakowski

Wisienka bez tortu

Aleksander Kwaśniewski o tym, jak doradzał rządowi Kazachstanu, dokąd jeździł z Janem Kulczykiem, o groźbie powrotu PiS i o tym, że Leszek Miller hamuje odrodzenie lewicy

Jacek Żakowski: – Gdzie pan był, jak pana nie było?
Aleksander Kwaśniewski: – W świecie.

W Kazachstanie?
Nie. W Kazachstanie byłem pod koniec listopada.

Nie chwalił się pan.
Przez dwa lata nikogo nie interesował mój udział w Niezależnej Międzynarodowej Grupie Doradczej. Chociaż przy różnych okazjach o niej wspominałem. Wiele razy rozmawiałem o tym z ministrem Radosławem Sikorskim.

Nie dąsał się?
Nie. Rozumie, że to jest forma działania byłych polityków, która może służyć polskiej racji stanu. Bo daje nam wiedzę o innym kraju i możliwość promowania polskich interesów.

Sikorski miał do pana interesy w związku z Kazachstanem?
Rozmawialiśmy przed wizytą kazachskiego ministra spraw zagranicznych. To jest profesjonalna działalność polityczna.

Na czym ona polega?
Działamy przy rządzie Kazachstanu. Naszym stałym partnerem jest premier oraz ministrowie. Czasem rozmawiamy z prezydentem. Przewodniczącym grupy jest były ...