POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 9 (3150) z dnia 2018-02-28; s. 88

Felietony / Passent

Daniel Passent

Witamina Ż

Niech żyje senator żydożerca! Dziękujmy Opatrzności, że przysłała nam chociaż jednego antysemitę. Nareszcie mamy własnego żydofoba, „żołnierza PiS od 20 lat” (jak sam się określa), senatora Prawa i Sprawiedliwości, członka Komitetu Politycznego partii (choć prezes już go zawiesił), z rasistowskim dorobkiem, którego nie powstydziłby się niejeden antysemita. Tego ostatniego nie można udowodnić, ponieważ – wbrew bezprzykładnej nagonce na nasz kraj – innych antysemitów w Polsce nie ma. Jeden to i tak za dużo.

Ale po kolei. Zanim senator Waldemar Bonkowski zrobił coming out, sytuacja naszego kraju była trudna. Byliśmy jedynym państwem, w którym nie było antysemitów, co stanowiło źródło wielu naszych kompleksów. Nawet w Monako czy w mikroskopijnym Liechtensteinie można było od czasu do czasu spotkać antysemitę, spotkałem jednego w kasynie, a w Polsce – nie i nie. 312 tys. km kw. – największe w Europie terytorium wolne od antysemityzmu. Antysemityzm w Polsce? – Jaki antysemityzm? Nie znam, nie wiem, nie widziałam – słyszałem ...