POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 21 (3211) z dnia 2019-05-22; s. 26-28

Na Wybory

Anna DąbrowskaWojciech Szacki

Wizerunkowi

Kampania wyborcza była nerwowa i chaotyczna. Najwięcej środków przeznaczyła na nią partia władzy. Jak działał sztab wyborczy PiS? Kto i jaką odgrywał w nim rolę? Jak wypadł test przed jesiennymi wyborami?

Sztab PiS przez wiele tygodni zbierał się codziennie rano przy ul. Nowogrodzkiej. To grupa, jak mówią o sobie, „bieżąco-reaktywna”. Czasem – raz, dwa razy w tygodniu – dołączali Jarosław Kaczyński i spec od badań Piotr Agatowski, by w szerszym gronie omówić strategię.

– To dla nas bardzo trudna kampania, bo mamy z tyłu głowy, że nigdy eurowyborów nie wygraliśmy. Wiemy, że nasz elektorat nie bardzo interesuje się Europą, więc jeśli go nie zmobilizujemy, to polegniemy – ocenia polityk PiS. Prezes Kaczyński mówił w Szczecinie – jedyną szansą „tamtych” jest to, że „nasi” nie pójdą do wyborów. Mobilizował nawet w śniadaniówce TVP, gdzie opowiadał o jedzeniu, kotach i o swoim odkryciu towarzyskim, czyli o Julii Przyłębskiej, prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Za kampanię – od kwestii strategicznych przez taktyczne i organizacyjne aż po wizerunkowe odpowiada w PiS kilka, może kilkanaście osób. Kim są ci, którzy zastąpili dawnych spin doktorów – Adama Bielana, Michała Kamińskiego, Adama Hofmana, Marcina Mastalerka czy Krzysztofa Łapińskiego?

Szef Porę...