POLITYKA

Poniedziałek, 15 lipca 2019

Polityka - nr 44 (2627) z dnia 2007-11-03; s. 20

Kraj / To trzeba zrobić!

Tomasz Lis

Wizja i telewizja

Wygrać wybory było niełatwo, ale jeszcze trudniej będzie PO zorganizować życie po. Nadzieje są znaczne. Nic dziwnego, że wszyscy spieszą z poradami pod adresem tworzonego rządu. Naszym wkładem będzie seria publikacji pod hasłem: to trzeba zrobić! Dziś pierwsze głosy: Tomasza Lisa o mediach publicznych i Janiny Paradowskiej o służbach specjalnych.

Odzyskanie mediów publicznych będzie z jednej strony o wiele trudniejsze, z drugiej o wiele łatwiejsze niż naprawa tego, co zostało popsute w innych sferach naszego życia publicznego.

Trudniejsze, bo psuto je nie kilka, ale kilkanaście lat. Łatwiejsze, bo bardzo dużo i bardzo szybko można osiągnąć w sferze programu, a więc i symboliki. Najpierw powinno się jednak doprecyzować sam termin „odzyskanie”. Jeśli ma to być odzyskiwanie w stylu, który prezentował SLD, a potem twórczo rozwinęło PiS, to lepiej nic nie robić. Trzeba więc odzyskać media publiczne, ale nie dla nowej władzy, lecz dla widzów, którzy za nie płacą, nie dla tej czy innej partii, ale dla twórców kultury i dla dziennikarzy. To oczywiście banał, ale ów banał brzmi jak oryginalna myśl w zestawieniu z tym, co z publicznymi mediami wyczyniały kolejne ekipy. Zawsze traktowały one Polską Telewizję i Polskie Radio jak należne zwycięzcom łupy. I nigdy nie zrozumiały, że ten propagandowy oręż nie gwarantuje przedł...