POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 24 (3164) z dnia 2018-06-13; s. 10-12

Temat tygodnia

Ziemowit Szczerek

Władimir Niedźwiedzie Serce

Mundial jest dla Kremla okazją, aby przeciwstawić rosyjską tężyznę zachodniej dekadencji i miękkości. Ale to iluzja, bo „prawdziwi Rosjanie” sport głównie oglądają.

Władimir Putin to żywy pomnik tężyzny fizycznej. Inne narody wschodniej Europy, próbując zadziwić świat, muszą zamieniać centrum stolicy w groteskowy pomnik siebie samych jak Macedończycy, budować wielkie dzielnice chromowanych drapaczy chmur jak Serbia czy wznosić największe na świecie totemy Jezusa z siatkobetonu jak Polska. Rosja nie musi.

Wystarczy, że raz na jakiś czas w mediach pojawiają się zdjęcia Putina z gołą klatą na koniu, ze strzelbą myśliwską czy pływającego delfinem, wyciągającego z Morza Czarnego starożytne amfory, uzdrawiającego tygrysy czy latającego z żurawiami – i efekt jest o wiele lepszy. Memosfera przerobi zdjęcia Putina na koniu na memy Putina na niedźwiedziu, i wystarczy. Soft power rozpycha się, a na profilach typu „Eastern Europe is a state of mind” czy tych o kucających Słowianach w dresach Putin wyrasta na króla Europy Wschodniej.

– Putin to jedyny człowiek, który może wprowadzić porządek – mówili mi litewscy Polacy w Sołecznikach na Wileńszczyźnie. – Nie gada niekonkretnych rzeczy, ...