POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 46 (2629) z dnia 2007-11-17; s. 14-17

Temat tygodnia / Kraj

Piotr PytlakowskiCezary ŁazarewiczAdam GrzeszakJagienka WilczakKrzysztof BurnetkoAgnieszka ZagnerJakub Stachowiak

Władza last minute

Na tysiącach stanowisk szykują się zmiany. Oddający władzę pospiesznie dymisjonują tych, którzy się czymś narazili, awansują i upychają najbardziej lojalnych. A urzędnicy wybierają różne strategie przetrwania.

Ci, którzy mają „twarde”, niełatwe do zmiany zawody (prokuratorzy, funkcjonariusze, oficerowie), zaczynają ustawiać się pod nową ekipę, chcą udowodnić, że nie byli tacy źli, co najwyżej wykonywali polecenia władzy. Inni, którzy wykazywali się nadgorliwością przez ostatnie dwa lata, na litość raczej nie liczą, są twardzi do końca, bez żenady przyjmują kolejne posady, dające sowite odprawy. Mają nadzieję, że jeśli i tak będą zwolnieni, to opłaci się to im w następnym rozdaniu. Będą ofiarami Tuska. Istotne jest też i to, kto konkretnie przyjdzie na miejsce ludzi PiS, czy będzie chciał czyścić, czy da pożyć.

Prokuratura po przejściach

– Po wyborach prokuratorzy odetchnęli. Uldze towarzyszy nadzieja, że uda się wreszcie wyrwać prokuraturę spod władzy polityków. Nowych porządków mogą bać się tylko ci, którzy ulegli naciskom – ocenia nastroje swojego środowiska Krzysztof Parulski, prezes Stowarzyszenia Prokuratorów RP. I precyzuje: – Wizerunek prokuratury zepsuł minister Ziobro i jego najbliżsi podwładni, a nie szeregowi prokuratorzy. Zresztą spośród ok. 1,7 mln spraw, jakie rocznie przechodzą ...