POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 13 (2647) z dnia 2008-03-29; s. 34-40

Raport

Piotr PytlakowskiCezary Łazarewicz

Władza przy kasie

Dla czystości gry partie polityczne utrzymywane są z budżetowych pieniędzy. Ostatnio pojawił się jednak pomysł, by finansowali je ich wyborcy przez odpisy podatkowe. Byłoby lepiej czy gorzej? I na co w ogóle partie wydają nasze pieniądze?

Platforma Obywatelska domaga się, aby zamiast dotacji i subwencji budżetowych podatnicy dobrowolnie zasilali kasę wybranych partii, wpłacając na ich rzecz 1-procentowy odpis z podatku. – Dla Platformy to superplan, ich wyborcy to klasa średnia i biznes, ludzie, których stać na odpisy – mówi Janusz Maksymiuk z Samoobrony. Także Stanisław Żelichowski z koalicyjnego PSL ma wątpliwości: – Nasz wiejski elektorat jest ubogi, nie ma z czego odpisywać podatków. Ale wyborcom taki projekt prawdopodobnie się spodoba, bo rozdzielanie między partie wielomilionowych sum z budżetu jest denerwujące.

Większość wydatków partii politycznych ponoszą nie członkowie i sympatycy, a podatnicy. Z budżetu przydziela się partiom dotacje (zwrot kosztów wyborczych) i subwencje (zależne od wyniku wyborów coroczne kwoty na funkcjonowanie partii). Wymyślono ten sposób, aby przeciąć korupcyjne układy i uniezależnić partie od bogatych sponsorów, którzy za pieniądze chcieliby kupić sobie legislacyjną przychylność. Wszystkie źródła finansowania muszą być jawne, a majątek partyjny może być przeznaczony wyłącznie na ...

Kontrola surowa, ale pobieżna

System rozliczania dotacji i subwencji dla partii jest skomplikowany, a nad przestrzeganiem reguł czuwa Państwowa Komisja Wyborcza. Dyrektor zespołu kontroli finansowej Krajowego Biura Wyborczego dr Krzysztof Lorentz dostrzega słabe punkty procedury kontrolnej. PKW ma tylko cztery miesiące na zbadanie wszystkich sprawozdań partii i komitetów wyborczych. Zajmuje się tym siedmiu pracowników. Korzystają co prawda z pomocy biegłych rewidentów, ale prawo nie pozwala na pozyskiwanie informacji np. z organów skarbowych. PKW może sprawozdanie finansowe partii politycznej przyjąć bez zastrzeżeń, przyjąć ze wskazaniem uchybień bądź odrzucić w całości. Partie, których sprawozdania odrzucono (a to oznacza wstrzymanie subwencji), mogą złożyć skargę do Sądu Najwyższego. SN, oddalając ją bądź uznając za zasadną, zamyka procedurę. W latach 2001–2005 PKW z 310 sprawozdań finansowych z pozyskiwania środków majątkowych przez partie polityczne i ich Fundusze Wyborcze odrzuciła 84. Partie i komitety wyborcze zaskarżyły 37 negatywnych decyzji, a SN uznał za zasadne tylko jedno odwołanie. Ostatnie wybory z 2007 r. zostaną skwitowane dopiero w lipcu, bo partie sprawozdania finansowe wysyłają do końca marca.

Dotacja za wybory (w mln zł)

  2005 r. 2007 r.
PiS 29,9 28
PO 27,2 29,5
PSL 6,6 6
SLD 13,4 11
Samoobrona 14,4 0
LPR 10 0

Roczna subwencja (w mln zł) po wyborach 2007 r.

PO 38
PiS 35,5
PSL 14
LiD* 19,5

* w tym SLD – 13,5; SDPL – 3,3; PD – 2,2; UP – 0,5

Źródło: PKW