POLITYKA

Poniedziałek, 15 lipca 2019

Polityka - nr 8 (2946) z dnia 2014-02-19; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Świat

Włochy potrzebują buldożera

Przebojowy i charyzmatyczny Matteo Renzi (39 lat) niemal na pewno zostanie najmłodszym premierem w historii Włoch. 10 tygodni temu, obiecując rewolucyjną odnowę, wygrał wybory na szefa potężnej lewicowej Partii Demokratycznej, a w ubiegły czwartek obalił rząd swego partyjnego kolegi Enrico Letty. Jak powiedział, Italię trzeba naprawiać buldożerem, a nie śrubokrętem. Liczni krytycy, również na lewicy, mówią o wymianie zaprzęgu w połowie przeprawy przez rzekę i niedemokratycznym przejęciu władzy, z pominięciem urn wyborczych. Ale to właśnie w Renzim, który obiecuje „wyciągnąć Italię z bagna stagnacji i korupcji”, większość Włochów lokuje nadzieje na przyszłość.

Renzi i prezydent Giorgio Napolitano tłumaczą, że nie ma czasu na wybory i kampanię wyborczą, bo rynki finansowe na pewno ukarałyby Italię za dalsze kilka miesięcy dryfu, podnosząc koszty obsługi horrendalnego długu publicznego (130 proc. PKB, 2 bln euro, 33 tys. na głowę mieszkańca). Poza tym Włochy przejmują w lecie przewodnictwo w Unii, więc muszą mieć stabilny i ambitny rząd.

Renzi obiecuje błyskawicznie uprościć ...